zabawa

7 niezawodnych sposobów na zabawę z dzieckiem w domu.

-W co bawisz się z dziećmi? – usłyszałam kiedyś pytanie od znajomej.

-Jak to w co?-zapytałam zdezorientowana.

– No w co? Bo nasz to niczym na dłuższą chwilę się nie zajmie, a my kompletnie nie wiemy w co można się bawić z nim…

W sumie nigdy jakoś nad tym się specjalnie nie zastanawiam, nie wiedziałam, że pomysł na zabawę z dzieckiem może być problemem. Szczególnie z małym dzieckiem, mi się zawsze wydawało, że dzieci cieszą się każdą zabawą o ile ja w niej aktywnie uczestniczę, a jednak… zawaleni nowoczesnymi zabawkami, które pomagają w rozwijaniu kreatywności dziecka, zapominamy że nasze dziecko jest kreatywne bez tego i jemu nie wiele potrzeba do świetnej zabawy! Więc po co kupować tony nowych dziwnych zabawek, których sami do końca nie ogarniamy, skoro do kreatywnej zabawy potrzeba tak niewiele? A przyjemność kupowania możemy zostawić rodzinie i znajomym, którzy chcą akurat obdarować czymś nasze dziecię:)

Nasze ulubione zabawy:

1. Pudło kartonowe.

Nie wiem jak Wy, ale my pampersy kupowaliśmy w dużych pudłach na promocjach, wychodziło taniej i dodatkowo darmowa zabawka była. Zabawka, czyli samo pudło. Daj dziecku takie pudełko, łyżkę drewnianą i koc, poczekaj trochę, a zaraz się przekonasz ile takie pudło ma zastosowań! Samolot, rakieta, łódź, dom, skrytka, stolik, bęben, gar w którym Twoje dziecko gotuje zupę i jeszcze pewnie wiele innych… kreatywnie? Bardzo! Dziecku wystarczy pudło i jego wyobraźnia, i Ty oczywiście, bo samemu to raczej smutno się bawić.

2. Kartka i kredki.

Rysowanie z rodzicem różnych bohomazów to jest to! Nie wymagaj od niego nie wiadomo czego, słuchaj go i rób o co Cię poprosi. Chce rysować kreski, bazgroły? niech rysuje, chce żeby mu namalować autko? namaluj! Ale nie każ mu malować kwiatków, słoneczka czy czegoś tam jeszcze, jeżeli ono akurat tego nie chce, albo nie potrafi, tylko je rozzłościsz tym i tyle będzie zabawy!

3. Piłka.

W każdym domu powinna być przynajmniej jedna lekka, kolorowa piłka, to jest taki must have – my mamy takie trzy! Dzieci uwielbiają się nimi bawić, wystarczy im pokazać jak. U nas akurat, nie wiem czemu, oboje uwielbiają kiedy rzucam w nich tymi piłkami, a dokładniej „na główkę” , tak żeby się odbiła i nie wiem czemu, ale mają straszną radochę przy tym, więc nie ma dnia bez tej gry! Oczywiście z taką piłką możecie różne inne rzeczy robić, turlać, grać „w nogę”, uczyć łapać, podrzucać i co tylko wam przyjdzie do głowy, ważne żeby efekt był taki, że dziecku się to podoba.

4. Zabawa w gonianego/chowanego.

Jeżeli Twoje dziecko jeszcze nie chodzi, tylko raczkuje, to zasuwaj za dzieckiem na kolankach, ale w takiej odległości żeby myślało że nie możesz go złapać, przy tym wydawaj dziwne dźwięki, zagaduj zaczepnie i się śmiej oczywiście, dziecię to podłapie i będzie niezły fun. Jeżeli natomiast wasze dziecko już chodzi, a nawet dość sprawnie biega, to możecie się gonić po domu, mieszkaniu, a jak kto ma to po podwórku ( byle nie za szybko ), tu już wypadałoby robić hałas, piszczeć, krzyczeć coś udawać, poczuć się jak dziecko i bawić na całego. To takie proste, byle chcieć!

5. Stoliczek z książkami.

Ostatnio, zupełnie przez przypadek odkryłam jego zalety. Z racji, że nie mamy jeszcze żadnej półki, szafki czy czegoś przeznaczonego na książki, zalegają one na stoliczku w pokoju dzieci. I tak, Eryk ostatnio zaprosił mnie na piknik! Tak piknik w domu. Siedzieliśmy przy tym stoliczku, a książki to były nasze burgery, które jedliśmy ( na niby ), a później masowaliśmy się po brzuchach i obstawialiśmy kto ma większy brzuchol:) Z kolei z Lilą bawimy się tak, że ona siedzi przy stoliczku i podaje mi po kolei te książeczki, ja za każdą jej dziękuję, a za chwilę odkładam z powrotem na stolik, ona znów mi je podaje, a ja odkładam i tak w kółko. Za każdym razem, kiedy jej dziękuję, ona się śmieje :) Nawet nie wyobrażacie sobie ile czasu można spędzić na takim podawaniu sobie książek ;)

6. Tipi.

Macie w domu? Nie? Ja nie mam, ale nic nie szkodzi, mam stół i koc, które równie dobrze się sprawdzają, a pod stołem zaraz lądują misie, podusie i jakieś ulubione zabawki. Oczywiście jest to zabawa w dom, lub jakąś kryjówkę czy coś, do której możesz wejść tylko za pozwoleniem dziecka, a dla niego jest to  :)

7. Naklejki.

Naklejki w domu to u nas podstawa, moje dzieci je uwielbiają, obklejają siebie, misie, mnie i mój telefon… Ale jest to dla nich zabawa bardzo zajmująca.. dopóki są naklejki oczywiście :) Dasz dziecku czystą kartkę i naklejki i pół godziny dziecka nie ma, a Ty w tym czasie możesz leżeć obok i wypić kawę,  w każdym bądź razie jest to mały relax ;)

zabawaTak naprawdę zabaw można by wymyślać w nieskończoność, wystarczy nasze zaangażowanie w te zabawy, u mnie jest trochę łatwiej, bo jest ich dwoje i czasem sami we dwójkę świetnie się bawią, a mnie traktują jak intruza :)

A Wy macie jakieś swoje niezawodne sposoby na zabawę z dzieckiem?