Biszkopt, który zawsze wychodzi-przepis

Ten weekend już od samego początku zapowiadał się ciężko. A mianowicie, wiedziałam, że prędko kuchni nie opuszczę! W związku z tym, że postanowiliśmy  zorganizować dzieciom spóźnione urodziny, musiałam odbębnić swoje przy garach i piekarniku. Nasze dzieci są z jednego miesiąca, więc impreza jest wspólna – na szczęście :) Jedyne co musi być osobne, prócz prezentów rzecz jasna, to torty. Każde z nich ma swój, każde z nich już od tygodnia, nie może się doczekać, aż będzie ich tort gotowy :)

A jak wiadomo, podstawą większości tortów jest BISZKOPT. Oczywiście, można kupić już gotowy i oszczędzić trochę czasu, ale ja, jakoś zawsze wolałam jednak piec sama. Ten przepis dostałam od mamy cztery lata temu, kiedy pierwszy raz podejmowałam się wyzwania, zrobienia tortu idealnego :) Podobno, z niego biszkopt zawsze wychodzi i jak na razie, nie zawiodłam się na nim. Biszkopt jest mięciutki, nie za słodki, sprężysty i smakuje wyśmienicie! Nic tylko torty piec :)

Biszkopt, który zawsze wychodzi – przepis:

Składniki:

-6 jajek,

-szklanka cukru,

-półtorej szklanki mąki pszennej tortowej (czasem, kiedy robię z tego przepisu biszkopt czekoladowy, odejmuję 6 płaskich łyżek mąki i dodaję 6 łyżek kakao)

-półtorej łyżeczki proszku do pieczenia,

-6 łyżek oleju,

-szczypta soli.

Wykonanie:

Białka oddzielić od żółtek, do białek dodać szczyptę soli i ubić. Następnie stopniowo dodać cukier oraz żółtka (po jednym) cały czas ubijając. W osobnej misce przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i w kilku partiach dodawać do masy, delikatnie mieszając szpatułką lub łyżką na gładką masę. Na koniec, ciągle mieszając, dodawać po jednej łyżce oleju. Gotową masę przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, lub wysmarowanej masłem i piec w rozgrzanym do 175-180 °C przez ok. 40 min, do tzw. suchego patyczka. Później wyłączyć piekarnik i przy uchylonych drzwiczkach, zostawić biszkopt jeszcze parę minut.

Biszkopt nigdy równo się nie piecze, a przynajmniej mi się to nigdy nie przytrafiło, więc po lekkim ostudzeniu, obracam go do góry spodem na talerzyk i tak ładne mi się ta góra wyrównuje ;)

 

biszkopt