Dlaczego tak łatwo denerwuję się na swoje dziecko skoro je kocham??? Powiem Ci dlaczego!

 

Każda kobieta po urodzeniu dziecka wie, że coś takiego jak idealne macierzyństwo nie istnieje. Za nim dziecko przychodzi na Świat, każda z nas wyobraża sobie te cudowne momenty, śmiechy, radość, wspólne zabawy, wszystko idealnie – w domu porządek, Ty piękna, atrakcyjna, pełna energii i pomysłów na każdy dzień. Widząc rozhisteryzowane dzieci w sklepie czy słysząc o niejadkach, które plują jedzeniem, umęczone kobiety pchające wózek, myślałaś sobie – moje dziecko takie nie będzie, JA taka nie będę, wszystko będzie po staremu, na wszystko znajdę czas…

Kiedy dziecko przychodzi na Świat – WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA!!! Twoje spojrzenie na niektóre sprawy się zmienia, doba się skraca… zaczyna brakować czasu nawet na sen. Wtedy sobie uświadamiasz, że między wszystkimi tymi wspaniałymi chwilami, są też ciężkie momenty, że macierzyństwo to nie tylko sielanka, ale czasem ostra jazda bez trzymanki, że nie tylko wszystko wokół się zmieniło, ale PRZEDE WSZYSTKIM TY SIĘ ZMIENIŁAŚ!!! Nagle Twój Świat wywrócił się do góry nogami, zaczynają się dziać rzeczy o które nigdy byś się nie podejrzewała… zaczynasz być nerwowa, denerwujesz się na swoje dziecko i to z błahych powodów, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiesz dlaczego! Nie potrafisz tego wytłumaczyć ani sobie ani innym. Czy jest z Tobą coś nie tak? Czy jesteś ZŁĄ MATKĄ? Przecież KOCHASZ swoje dziecko najbardziej na Świecie! Oddałabyś życie za nie – tego jesteś pewna… to dlaczego tak łatwo potrafi Cię zdenerwować? Zastanawiasz się co jest z Tobą nie tak… Odpowiem Ci – NIC! Jesteś zupełnie normalna, po prostu sytuacja Cię zaskoczyła, spodziewałaś się czegoś innego, tym którzy Cię ostrzegali – nie wierzyłaś ( a co oni tam wiedzą, przecież Ty będziesz inna ), a tym którzy mówili Ci że wszystko będzie normalnie, a Ty będziesz perfekcyjna, teraz starasz się udowodnić, że mieli rację. To Cię wykańcza powoli od środka, to jak własny wewnętrzny mobbing. SAMA stawiasz sobie już na starcie poprzeczkę za wysoko, a żeby wszystko ogarnąć musisz poprzeczkę stopniowo podnosić – widziałaś żeby ktoś od razu przeskakiwał tyczkę na wysokości 2 m? Macierzyństwo to najpiękniejszy okres w życiu kobiety – dla mnie to stwierdzenie jest w 100% prawdziwe i sama na to tak spoglądam, ale nikt nigdy mi nie powiedział, że to co jest piękne, wspaniałe jest również łatwe! Nie. Te najlepsze rzeczy w naszym życiu wymagają ogromu pracy i poświęcenia.

ZBYT BARDZO PRZEJMUJESZ SIĘ CO INNI POWIEDZĄ.

Przestań przejmować się innymi, co oni powiedzą – a kogo to obchodzi? Dziecko kładzie Ci się w sklepie na podłodze i próbuje wymuszać? Niech próbuje, skoro ma ochotę poleżeć, to niech leży, w końcu wstanie. Mi kiedyś, jak mój młody się położył na podłodze w sklepie bo chciał lizaka już, natychmiast – a ja powiedziałam, że jak będziemy wychodzić – to ekspedientka, podeszła i zapytała czy nie zasłabł (OMG, popatrzyłam na nią i zaczęłam się delikatnie śmiać) powiedziałam jej, że po prostu chyba jest bardzo zmęczony i tak sobie leży – ona od razu skapowała o co chodzi i też się zaczęła śmiać. Mój syn szybko doszedł do wniosku, że chyba nic tym nie wskóra i sytuacja już więcej się nie powtórzyła.

CZUJESZ NA SOBIE PRESJĘ BYCIA „PERFEKCYJNEJ”.

Nie musisz być perfekcyjna! Nikt nie jest – a przynajmniej ja nie znam takiej osoby, a te które najgłośniej o tym mówią że SĄ – to dopiero mają syf we własnym życiu. Osoby perfekcyjne we wszystkim nie istnieją. Bądź perfekcyjna dla własnego dziecka – bądź po prostu jego mamą – ono niczego więcej od Ciebie nie wymaga.

JESTEŚ PRZEMĘCZONA.

Podobno małe dziecko śpi 20 godzin dziennie… Nie wiem skąd takie statystyki, może jest jakiś odsetek takich dzieci, ale moje do nich nigdy nie należały. Ba, młody to nawet przez dzień w ogóle nie chciał spać – oooo ja to dopiero byłam umęczona… A czemu? Bo chciałam być perfekcyjna, kiedy tylko on zasnął, ja gotowałam, sprzątałam, prałam, myłam naczynia – zero odpoczynku! O jaka ja głupia byłam, przy drugim dziecku już odpuściłam i dałam sobie więcej czasu na odpoczynek. Owszem, są pewne obowiązki, które trzeba zrobić, ale dom nie musi błyszczeć codziennie jakbyś się spodziewała przyjazdu prezydenta do domu  – weź po prostu odpocznij, jak miałaś ciężką noc  – prześpij się. Nie rób wszystkiego naraz.

KOCHASZ SWOJE DZIECKO.

I właśnie to dla niego tak bardzo się masz starać, nie dla innych. Każdy ma głęboko gdzieś jak dużo ogarniasz spraw mimo, że dopiero urodziłaś, jaki masz porządek, jak świetnie wyglądasz, bo i tak się znajdzie ktoś kto znajdzie u Ciebie jakieś niedociągnięcia, ale czy naprawdę to Cię obchodzi? Obchodzi Cię to jak Cię widzą obcy ludzie? Czy bardziej Ci zależy na tym jak Cię widzi Twoje dziecko? Kiedy nie będziesz brała na siebie zbyt wielu obowiązków, kiedy przestaniesz się przejmować opinią innych i dasz sobie trochę więcej luzu, zauważysz, że już się tak nie denerwujesz, a nawet większość rzeczy bardziej Cię bawi. I wtedy będziesz bardziej czuła, że jednak macierzyństwo to zajebista sprawa i będziesz chciała, żeby ta chwila trwała wiecznie! Ale dzieci dorastają – nie zmarnuj czasu jaki masz dla swojego dziecka, na brak czasu dla niego i niepotrzebne nerwy. Kochasz swoje dziecko, a ono kocha Ciebie i to się liczy!