WAKACJE Z DZIEĆMI #3: EDUKACYJNA WYCIECZKA Z GDYNI NA HEL!

Witajcie Kochani!

Dziś kolejny post z serii „Wakacje z dziećmi”. To już chyba przedostatni, a przynajmniej w tym roku. Dziś chciałam Wam pokazać, jak można cudownie spędzić dzień z dziećmi, na edukacyjno-historycznej wycieczce, zaczynając w Gdyni, a kończąc na Helu. Kto ciekawy? No to zaczynamy!

GDYNIA: W każdej rodzinie są pewne tradycje…

U nas jedną z takich tradycji jest BŁYSKAWICA stacjonująca w Gdyni. Chyba każdy z naszej rodziny przynajmniej raz był na tym niszczycielu i ma z nim pamiątkową fotkę! Czemu, „zwykły” statek stał się naszą tradycją? Ponieważ mój dziadek, a moich dzieci pradziadek, służył na nim! :)

GDYNIA, BŁYSKAWICA

Gdynia, Błyskawica

Gdynia, Błyskawica

Ponieważ Lilka akurat nam usnęła, na okręt wybrałam się z Erykiem. Dla niego to było naprawdę duże przeżycie! Zobaczyć te wszystkie działa (jak to chłopak), zrobić sobie z nimi zdjęcia, zadać milion pytań: „a co to? naprawdę?”, i tak w kółko :) Ale podekscytowanie, aż z niego parowało! To niezwykłe uczucie, widzieć w tak małym człowieku, takie zafascynowanie…

SZYBKO, SZYBKO, SZYBKO…

Kiedy zeszliśmy z Błyskawicy, mój Konrad zadzwonił do mnie, i powiedział, że jeżeli chcemy płynąć na Hel tramwajem, to teraz, bo zaraz odpływa! No więc pobiegliśmy z Erykiem w te pędy,szybko kupiliśmy bilety, wsiedliśmy razem z Lilką i popłynęliśmy na HEL!

Gdynia, wakacje z dziećmi

Niestety tatko z nami nie popłynął, pojechał autem, aby nas odebrać na miejscu. No i jak ja sobie z nimi sama poradzę?! Myślałam, że jak to oni, będą WSZĘDZIE chcieli wchodzić. Ale ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, byli BARDZO grzeczni i podziwiali widoki zza burty. Oczywiście z tego całego pośpiechu, zapomnieliśmy wziąć bluz ze sobą, a jak wiadomo, na morzu trochę wieje…na szczęście dla nas, było bardzo ciepło i bluzy tym razem nie były potrzebne! :)

wakacje z dziećmi, tramwaj wodny na hel

GDZIE TE FOKI?

Naszym głównym celem na HELU było oczywiście FOKARIUM. Kiedy tam dotarliśmy, kolejka do wejścia mnie powaliła! A ja dalej byłam sama z dziećmi… Czy one wystoją w tak długiej kolejce? Wystały! No naprawdę, tego dnia moje dzieci, cały czas zaskakiwały mnie swoją cierpliwością!

hel, fokarium

W Fokarium nie było jakoś bardzo dużo ludzi, a kiedy widzieli, że te malce próbują dostać się do barierek nad basenami, żeby coś zobaczyć, to starsi robili im miejsce. No, ale gdzie te foki? Z początku, chyba się pochowały i żadnej nie było widać, Eryk z Lilą byli rozczarowani…, aż tu nagle, jak zaczęły pływać i się wynurzać, zachwytom nie było końca! Dla nich było to pierwsze spotkanie z fokami i byli nimi naprawdę zachwyceni! Więc jeżeli wybieracie się na Hel, to Fokarium musicie odwiedzić!

Hel, Fokarium

Hel, Fokarium

I NA KONIEC…MOW!

Na koniec naszej wycieczki, odwiedziliśmy Muzeum Obrony Wybrzeża. To jest naprawdę fajne miejsce, w którym dzieciom można pokazać trochę historii w fajny sposób!

Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu

Muzeum Obrony Wybrzeża

Eksponaty można było dotknąć, robić sobie zdjęcia, a nawet wsiąść do nich. Dla naszych dzieci to była ogromna frajda! I mimo, że tego dnia bardzo dużo się nachodziliśmy, praktycznie w ogóle nie marudziły. Były ciekawe wszystkiego, chciały wszystkiego dotknąć i pooglądać.

Muzeum Obrony Wybrzeża

Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu

Muzeum Obrony Wybrzeża

Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu

Cały dzień był niezwykle aktywny i z dużą dawką różnych ciekawostek, a także nowych doświadczeń! Jeżeli macie tylko możliwość, gorąco polecam takie wycieczki!