Niezawodny sposób na porządek w domu przy małym dziecku!

Pamiętam, że zanim zostałam mamą, wystarczyło, że poświęciłam jeden dzień w tygodniu na posprzątanie całego mieszkania i porządek się utrzymywał. Obecnie, jest to myślenie życzeniowe! Chciałabym, żeby tak było, ale wiem, że jest to niewykonalne i nie rozpaczam  zbytnio nad tym. Czasem mam naprawdę okropny bałagan w domu, mimo, że dzień wcześniej sprzątałam i można powiedzieć , że mieszkanie błyszczało…jakieś 5 minut! Ale przy dzieciach tak jest i czasem po prostu szkoda mi czasu na sprzątanie tego samego kilka razy dziennie…

Tak to niestety wygląda, zamiast sprzątać raz w tygodniu, sprzątam kilka razy w ciągu dnia. Tyle, że to są drobne porządki. Tu coś rozlane, tu rozsypane, tu znowu pranie trzeba nastawić, odkurzyć mieszkanie kolejny raz, bo dziecię bułkę postanowiło rozkruszyć i przewozić na wywrotce, czego skutkiem są, dosłownie w każdym zakamarku mieszkania, drobne i suche okruszki… No i nie zapominajmy o zabawkach, które są dosłownie wszędzie, z bliżej nieznanych mi powodów! Na klocki Lego już znalazłam idealny sposób – wystarczy, że wyciągnę odkurzacz, a mój syn z prędkością światła zbiera wszystkie klocki i chowa do worka w którym mają być. Lilce przy sprzątaniu zabawek, trzeba jeszcze pomagać, bo więcej ich przegląda i zastanawia się do czego je użyć, niż faktycznie sprząta :)

Tyle, że to tak naprawdę, taka „syzyfowa praca”. Bo wiecie, jak posprzątają, to zaraz znów coś wyciągną, i tak w kółko i w kółko. A ty tylko siedzisz, patrzysz na to (bo bawić się im przecież nie zabronisz) i masz dosyć wszystkiego…

Prawda jest taka, że przy dzieciach trudno jest utrzymać porządek w ciągu dnia i nie stargać sobie przy tym nerwów…Ale, jest jednak na to niezawodny sposób, który zawsze działa! Jeżeli nie chcesz co chwilę czegoś sprzątać, czy poprawiać, ale chcesz cieszyć się porządkiem w domu i nie ograniczać przy tym pola do zabawy dla swoich dzieci, po prostu…

WYJDŹCIE Z DOMU !!!

Prawda, że proste? Wystarczy szybko ogarnąć rano mieszkanie, ugotować obiad, najlepiej na co najmniej dwa dni i po obiadku, albo jeszcze przed, za nim dzieci wezmą się za swoje „porządki”, wyjść z domu! Idźcie sobie na spacer, plac zabaw czy gdzieś gdzie lubicie. Dzieci się wyszaleją, spędzicie czas na świeżym powietrzu i trochę się poruszacie. Skorzystasz na tym zarówno ty, jak i twoje dzieci. Bo jakby na to nie patrzeć, dzieci robią bałagan w domu, bo się zwyczajnie nudzą i szukają sobie ciekawych zajęć.

Więc po co się denerwować i marnować czas? Im bardziej ograniczysz przebywanie swojego dziecka w domu, zauważysz, że rzadziej sprzątasz, a masz większy porządek i szczęśliwsze dziecko! A co za tym idzie? Wszyscy będziecie szczęśliwsi. To co? Wychodzimy?

dzieci piją wodę

ktm

dzieci na spacerze