Nasza wizyta w KLOCKOLANDzie w Krakowie!

Ostatniej niedzieli, tuż po obiedzie, odwiedziliśmy całą rodziną KLOCKOLAND przy ulicy 29 listopada w Krakowie. Eryk jak to większość dzieci w jego wieku, jest wielkim fanem klocków LEGO i jego marzeniem jest pojechać kiedyś do LEGOLANDU :) Wiecie, takiego wielkiego, prawdziwego legolandu, gdzie wszystko zrobione jest z klocków. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda nam się wybrać na taką wycieczkę, bo powiem wam szczerze, że sama z chęcią zobaczyła bym to!

KLOCKOLAND w Krakowie.

Póki co, tak na pierwszy rzut, wybraliśmy się do klockolandu, który mamy praktycznie pod nosem. Nie jest to bardzo duży obiekt, ale myślę, że na pierwszy raz w zupełności wystarczył.

eryk-klockoland

Bilety nie są bardzo drogie: 15 zł za osobę, a dzieci do lat 4 wchodzą za darmo. W środku jest wielu animatorów, którzy są bardzo mili i chętni do pomocy. Od razu jeden z nich podszedł do nas i wytłumaczył co i jak. Co można dotykać, wciskać i jak działa, gdzie się pobawić, gdzie zostawić kurtki i zakomunikował swoją gotowość do pomocy w razie potrzeby.

lila-i-eryk-w-klockolandzie

lila-w-klockolad

W środku możemy naleźć wiele atrakcji! Zobaczyć zbudowane całe miasteczka, kilkadziesiąt robotów, którymi można sterować, a także strefę do budowania, gdzie dzieci mogą stworzyć własne konstrukcje, a rodzic może usiąść i wypić kawę.

lila-buduje

Eryk jak tylko wszedł do środka, złapał się za głowę i chyba nie wierzył w to co widzi :D Był zachwycony, wszystkiego chciał dotknąć, sprawdzić jak działa, kierować pociągami, coś zbudować, coś przestawić – istny szał! Ku mojemu zdziwieniu, Lilka również była wszystkim podekscytowana i wszystkiego próbowała. Nawet budowałyśmy razem „zamek” w strefie budowania:) Dodatkowo, po raz pierwszy widziała lego z serii friends i dosłownie się „zakochała”! Stała, patrzyła i wzdychała do makiety, aż mi się śmiać z niej chciało. Chyba już wiem co na jej kolejne urodziny będziemy kupować.

eryk-w-klockoland

lila-i-eryk-klockoland

lila-i-makiety-w-klockoland

lila-klockoland

Spędziliśmy tam niecałe 1,5 godziny i powiem wam szczerze, że byłam okropnie zmęczona, ale młodzi to jakby mogli, w ogóle by stamtąd nie wychodzili. Oni co chwilę znajdowali coś fajnego do zabawy. Klockoland, to świetne miejsce, w którym dzieci zarówno mogą się pobawić jak i czegoś nauczyć. Wypad uznajemy za całkowicie udany i pewnie nie ostatni! A Wy byliście już kiedyś w takim klocko, legolandzie? Może coś polecacie?