Na ponure dni – krem z pieczonego czosnku i kalafiora!

Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami. I powiem Wam szczerze, że wypatruję jej codziennie, przez wstyd się przyznać, ale nieco przybrudzone okna, które wypadałoby już porządnie umyć! Ale ja czekam na idealny dzień. Wiecie, taki w którym, Słońce będzie mnie ogrzewać swoimi ciepłymi promieniami, mimo kilku stopniowej temperatury. A ja, będę z przyjemnością wspinać się po futrynach i wygrzebywać brudy z najgłębszych zakamarków, rozkoszując się tym utęsknionym ciepłem na moich plecach.

I taki właśnie zapowiada się weekend! Cieplutki i słoneczny, czyli koniec wymówek, okna czekają :)

Ale jak to w marcu, zwłaszcza na początku, czasem jest szaro, buro i ponuro… a jak mocniej zawieje, to mam ochotę cała opatulić się cieplutkim kocem i nie wychodzić spod niego, aż Słoneczko na tyle się rozkręci, że znów poczuje jego pieszczotliwe muśnięcia na skórze!

Wracając jednak do tych jeszcze całkiem chłodnych i ponurych dni, mam dla was coś na rozgrzewkę i wzmocnienie:) Wyjątkową kremową zupkę, która nie tyle was rozgrzeje, co wypełni swym wyjątkowym smakiem! Nie przeciągając już dłużej, mam dla was dziś przepis na krem z pieczonego czosnku i kalafiora, który wraz z czosnkowymi grzankami tworzą duet idealny!

Na krem z pieczonego czosnku i kalafiora będziesz potrzebować:

-główkę czosnku,

-małego kalafiora,

-pół małego selera,

-por,

-2 pietruszki,

-3-4 ziemniaki średnie,

-1,5 litra bulionu,

– łyżka masła,

-2 łyżki oliwy z oliwek,

-sól, pieprz, świeży tymianek,

-koperek do posypania,

-bagietka czosnkowa.

Przygotowanie:

Generalnie, robimy wszystko tak jak przy kremie z białych warzyw. Różni się tylko tym, że dodajemy tu kalafiora :) A więc, rozgrzej piekarnik do 200°C. Obetnij końcówki czosnku, tak żeby było widać go w środku, ale nie obieraj go, owiń folią aluminiową i włóż do piekarnika na około 40 minut, aż zmięknie. Wyjmij czosnek z piekarnika, ściągnij folię i pozostaw do ostygnięcia. Następnie obierz go delikatnie.

W czasie, kiedy czosnek się piecze, pokrój ziemniaki, pietruszkę i selera w kostkę, a pora w półplasterki i podsmaż cały czas mieszając na maśle i oliwie. Tak około 6-8 minut. Następnie dodaj 3/4 bulionu, upieczony czosnek, kalafiora podzielonego na różyczki, posiekany tymianek i doprawić solą i pieprzem. Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki, doprowadź do wrzenia, a następnie skręć gaz na najmniejszy i duś pod przykryciem, aż warzywa zmiękną. Następnie całość zmiksuj na gładką masę, jeżeli zupa jest za gęsta, dodaj resztę bulionu, albo wody jak nam braknie( wszystko zależy ile nam odparowało w trakcie gotowania). Dopraw jeszcze do smaku solą i pieprzem. Podawaj z pokrojoną i podgrzaną w piekarniku bagietką czosnkową i koperkiem.

 

Smacznego :)