Najlepsze domowe faworki (chrust) jakie jedliście!-przepis

Witajcie kochani!

Jak tam wasze weekendowe plany? Gdzieś jedziecie? A może jakaś impreza się szykuje, jeżeli tak polecam przekąski z ciasta francuskiego

U nas tym razem wieje nudą! Dosłownie, żadnych planów… Jedynie, jak to bywa w planach większości gospodyń domowych, mam zamiar trochę poszaleć ze ścierką, odkurzaczem i mopem ;) Nadrobić zaległe pranie, ugotować obiad (ach, jak mi pięknie pachnie dziś rosołkiem :))…i oczywiście zrobić coś pysznego i słodkiego! No więc wiecie, jak widać, dziś jako typowa matka polka odpoczywam cały dzień :) A że jutro muszę się zameldować w pracy na cały dzień, wszystko ogarnąć muszę jeszcze dziś.

Korzystając z weekendu, chciałoby się gdzieś wyjść na dłuższy spacer, żeby dzieci się trochę wyszalały… Niestety, mimo pięknego słoneczka, w Krakowie nieba nawet nie widać, więc na „świeże” powietrze nie wyjdziemy! Smog nas przykrył podstępnie swoją kołderką i uwięził w domach… Jakość powietrza jest fatalna! Bez maski antysmogowej lepiej nie wychodzić… No więc siedzimy w domu, ale jak wiecie w domu też można się fajnie bawić. Ja staram się wszystko ogarnąć, a młodzi próbują dom roznieść na kawałki :) Czyli nic nowego. Chciałabym ich gdzieś wywieźć, gdzieś gdzie powietrze jest prawdziwie świeże i gdzie mogliby się wyszaleć, ale na razie to niemożliwe :(

Ale żeby przykro nikomu nie było, przejdźmy do tej przyjemnej części wpisu i weekendowego planu, czyli pichcenie czegoś PYSZNEGO! Wiecie, jest okres karnawałowy, a jak karnawał to i faworki (chrust) muszą być! Nie wyobrażam sobie, żebym chociaż raz w roku nie zjadła chrustu, no nie ma opcji, nie ważne na jakiej bym nie była diecie! Po prostu uwielbiam i młodzi także, tak więc aby osłodzić sobie choć trochę ten weekend, będziemy smażyć, a Wam zostawiam przepis, jakbyście nie miały akurat jakiegoś pod ręką ;)

Składniki na chrust:

-2 szklanki mąki pszennej,

-4 żółtka,

-łyżka spirytusu lub octu,

-4 kopiate łyżki śmietany 12%,

-łyżeczka cukru wanilinowego lub cukru z wanilią (prymat taki ma),

-0,5 łyżeczki soli,

-olej do smażenia,

-cukier puder do posypania.

Wykonanie:

  • Mąkę przesiej na stolnicę, dokładnie wymieszaj z cukrem i solą. Następnie dodaj śmietanę, jajka i spirytus lub ocet. Wyrób ciasto i uformuj kulkę. Następnie weź wałek i mocno uderzaj w ciasto, a kiedy się rozpłaszczy, znów zrób kulkę i dalej uderzaj. Robimy to po to, aby nasz chrust (faworki) były chrupiące i „napowietrzone”, taka stara metoda babć. Uderzamy w ciasto około 10 minut.
  • Następnie rozwałkuj ciasto na grubość 3-4 mm i pokrój ostrym nożem w ukośne paski długości 8-10 cm i szerokości 3 cm. W paskach wytnij na środku otwory (po prostu zrób cienką kreskę nożem) i przewiń przez nie jeden koniec.
  • Tak przygotowane faworki, wkładaj ostrożnie do rozgrzanego w szerokim rondlu głębokiego oleju i smaż z obu stron, aż uzyskają złoty kolor. Gotowe wyjmij łyżką cedzakową i ułóż na ręczniku papierowym, aby wsiąknął nadmiar tłuszczu. Wystudzone, ułóż na półmisku lub talerzu i posyp przez sitko cukrem pudrem (moja córka mówi, że bardzo dobra ta mąka na tych ciasteczkach :P).

Smacznego! <3

No to jakie plany na weekend? :>