Tego właśnie było im trzeba! I nam także. Rodzinny wypad do Parku Jordana.

W ostatni weekend, w Krakowie, zapachniało Wiosną! I to bardzo! Pogoda dosłownie nas rozpieszczała i grzechem by było tego nie wykorzystać we właściwy sposób. Siedzenie w domu, czy podboje galerii handlowych w celu zaktualizowania wiosennej garderoby, w ogóle nie wchodziły w grę! Postanowiliśmy, że ten czas spędzimy aktywnie, na powietrzu i zaaplikujemy naszym dzieciom porządną dawkę witaminy N.

W sobotę, ponieważ miałam kilka swoich spraw do załatwienia, dzieciaki z tatą pojechały na działkę do dziadków. A ponieważ obok ich domu jest lasek, w którym również jest plac zabaw, więc dzień spędzili na przechadzkach i zabawie. Niedzielę natomiast, spędziliśmy bardzo rodzinnie. Około 11 wyjechaliśmy z domu do Parku Jordana w Krakowie. Jest to idealne miejsce na rodzinny wypad, gdyż jest tam cała masa atrakcji zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Jest tam kilka placów zabaw, skatepark, boiska do grania, bieżnie do biegania, mnóstwo zielonej przestrzeni, budki ze smakołykami, automaty z grami i wiele innych, tak więc spokojnie można tam jechać na kilka godzin i mieć pewność, że nie będzie się nam nudzić! A już na pewno nie naszym dzieciom.

Tego nam było trzeba!

Świetnie się bawiliśmy, Lila i Eryk wybiegali się za całą Zimę, a my wraz z nimi. Nie wiem skąd oni mają tyle energii, ale prawie przez 4 godziny, ciągle byli w ruchu! Skakali, biegali, jeździli na rowerach… Tego im właśnie było trzeba! Mega aktywności na świeżym powietrzu wśród innych dzieci. I powiem Wam szczerze, że nam też. Super było spędzić tyle czasu z dzieciakami, przy tylu różnych atrakcjach i widzieć jak się cieszą, jak korzystają i uczą się nowych rzeczy!

Weekend uważam za całkowicie udany, oby więcej takich aktywnie spędzonych dni!

Jak widać tata zawsze chętny do pomocy!

W tym momencie Lila wypatrzyła nową, świetną atrakcję, w której kierunku, standardowo dała dyla :)

Mama oczywiście dała się namówić na tą atrakcję…

A kiedy pierwszy raz zjechała, z uśmiechem powiedziała :”Było fajnie, mama” <3

A kiedy czas zjeżdżania się skończył… był plac zabaw oczywiście :)

Elektryczne autka też można wypożyczyć.

Jak widać, ciągle w ruchu!

 

A co Wy porabialiście? Mieliście jakiś rodzinny wypad?