Ucząc swoje dziecko tego dziś, zapewnisz mu łatwiejsze życie!

Staramy się wychowywać nasze dzieci tak, aby z łatwością odnalazły się w dorosłym życiu. Każdy z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Zapewniamy im odpowiednie wykształcenie, zapisujemy na zajęcia dodatkowe, języki obce, a wszystko to po to, aby z łatwością odnalazły się w dorosłym życiu. Aby w przyszłości realizowały swoje cele, marzenia, znalazły wymarzoną pracę i były szczęśliwe. Jednym słowem, aby osiągnęły własny życiowy sukces.

Ale czy to wystarczy?

Jest coś, co możesz zrobić dla swojego dziecka już dziś, dzięki czemu, o wiele łatwiej będzie radziło sobie w swoim dorosłym życiu.

Jedna czy dwie pianki…?

Amerykańscy naukowcy, przeprowadzili kiedyś eksperyment na grupie przedszkolaków. Postawili je przed bardzo trudnym wyborem. Otóż, miały do wyboru zjedzenie jednej pianki marshmallow dziś, lub też poczekać do dnia następnego i cieszyć się podwójną porcją. A jak sami pewnie wiecie, dla takich maluchów wcale nie jest to łatwa decyzja. Część z nich wzięła piankę od razu, a część poczekała…

Na podstawie tego, co zrobiły oraz późniejszych wieloletnich obserwacji poczynań tych dzieci, autorzy eksperymentu udowodnili, że dzieci, które od razu sięgnęły po piankę, dużo gorzej radziły sobie w dorosłym życiu niż dzieci, które poczekały.

Czyli o czym mówimy?

O SAMOKONTROLI. To bardzo ważna cecha, którą warto mieć i trenować już od najmłodszych lat! Niektórzy mają o tyle dobrze, że umiejętność tę dziedziczą w genach, inni muszą ją w sobie rozwinąć. Ale nie martwcie się, nie jest to takie trudne jak się wydaje, choć im wcześniej zaczniemy trenować naszą samokontrolę, tym możemy spodziewać się lepszych i szybszych efektów.

Co to jest samokontrola?

Samokontrola, to umiejętność panowania nad sobą, nad naszymi emocjami, nad tym jak się zachowujemy. To dzięki niej posiadamy zdolność opierania się pokusom i mamy silną wolę. Jest to cecha, która niewątpliwie pomaga nam osiągnąć w życiu sukces. Nie gwarantuje go nam jednak, jedynie pomaga w realizacji naszych celów.

Wracając do pianek…według przeprowadzonych badań, dzieci które pierwszego dnia zjadły piankę, w dorosłym życiu częściej miały problemy z nadwagą, były bardziej podatne na uzależnienia czy problemy finansowe. Brak samokontroli w dzieciństwie zaowocował problemami w późniejszych latach życia.

Natomiast dzieci, które oparły się pokusie zjedzenia pianki, w kolejnych latach również cechowała je zdolność do jeszcze większej samokontroli. Dzięki temu, potrafiły lepiej skupić się na wykonywanym zadaniu, nie wpadały łatwo w złość, realizowały wyznaczone przez siebie cele, jak ukończenie dobrej szkoły, czy znalezienie dobrej pracy.

Jeżeli jednak, twoje dziecko nie cechuje się zbytnią samokontrolą… nic się nie bój! Nic straconego! Samokontrolę można, a nawet trzeba rozwijać już od najmłodszych lat. A im wcześniej zaczniesz, tym lepsze będą tego efekty.

Co możesz zrobić?

-Chwal dziecko, za to, że się stara, że próbuje, nawet jeśli mu coś od razu nie wychodzi. Jak zaczyna się denerwować, uspokajaj je, mówiąc, że czasem trzeba na coś poświęcić więcej czasu aby uzyskać zamierzony efekt.

-Bądź przykładem! Pamiętaj, że dzieci są świetnymi obserwatorami, jeżeli ty będziesz świetnie radzić sobie z samokontrolą, jest większa szans, że twoje dziecko również będzie. Przykład zawsze idzie z góry.

-Grajcie w gry. Grając w gry musimy przestrzegać pewnych zasad i reguł, to chyba jeden z lepszych sposobów na naukę samokontroli.

-Czytajcie bajki. Zwłaszcza takie, w których bohaterowie dokonują jakichś trudnych wyborów i śledząc losy tych postaci, dziecko poznaje skutki ich decyzji, które były dobre, a które złe i dlaczego. Może się tu wiele nauczyć, a przy okazji spędzicie razem miło czas.

-Pokaż dziecku, że czekanie nie jest takie złe. Dzieci zazwyczaj nie lubią czekać, kiedy coś sobie umyślą, to chcą to „teraz”, nie chcą czekać, denerwuje je to i stresuje. Pokaż mu, że czekając na coś, można robić coś innego, równie przyjemnego. Najlepiej wybierz taką zabawę, zajęcie, które lubi twoje dziecko (budowanie  klocków, rysowanie, czy czytanie książeczki).

To ważne, aby pomału uczyć swoje dziecko samokontroli. Nigdy to dziecku nie zaszkodzi, a może mu bardzo przydać się w życiu. A Wasze pociechy jak radzą sobie z samokontrolą?