Zatrzymać czas….

Dzieci strasznie szybko rosną... ciągle to słyszę, ciągle to powtarzam, kiedy patrze na moje maluchy, to nie mogę wręcz w to uwierzyć, że takie już są duże, a przecież dopiero dwie kreski były na teście, dopiero lekarz potwierdzał: Tak jest Pani w ciąży! A tu co? Eryk już ponad trzy latka, a Lilka ponad rok. Najbardziej widać to po ubrankach, zakładam na nich jakąś koszulkę, i się okazuje, że jakaś opięta, że rączka się nie mieści... że trzeba rozmiar większy, ale kiedy to się stało, jeszcze wczoraj pasowała! Czy te dzieci rosną w nocy, kiedy śpią, o parę centymetrów? Z jednej strony napawa mnie tą radością, uwielbiam patrzeć jak coraz bardziej radzą sobie same, Lilka pewnie zaraz będzie sama chodzić, Eryk we wrześniu idzie do przedszkola..., a z drugiej strony przeraża mnie to okropnie, kiedy ten czas minął? Zanim się obejrzę będę szykować ich do komunii, a zaraz potem pójdą w Świat... No niestety, tak to wygląda, niby potrzeba na to paru lat, ale przy dzieciach czas biegnie nieubłaganie szybko. One dorastają, a my się starzejemy i nic na to poradzić nie możemy:)
Czytaj więcej...