Zatrzymać czas….

Dzieci strasznie szybko rosną… ciągle to słyszę, ciągle to powtarzam, kiedy patrze na moje maluchy, to nie mogę wręcz w to uwierzyć, że takie już są duże, a przecież dopiero dwie kreski były na teście, dopiero lekarz potwierdzał: Tak jest Pani w ciąży! A tu co? Eryk już ponad trzy latka, a Lilka ponad rok. Najbardziej widać to po ubrankach, zakładam na nich jakąś koszulkę, i się okazuje, że jakaś opięta, że rączka się nie mieści… że trzeba rozmiar większy, ale kiedy to się stało, jeszcze wczoraj pasowała! Czy te dzieci rosną w nocy, kiedy śpią, o parę centymetrów? Z jednej strony napawa mnie tą radością, uwielbiam patrzeć jak coraz bardziej radzą sobie same, Lilka pewnie zaraz będzie sama chodzić, Eryk we wrześniu idzie do przedszkola…, a z drugiej strony przeraża mnie to okropnie, kiedy ten czas minął? Zanim się obejrzę będę szykować ich do komunii, a zaraz potem pójdą w Świat… No niestety, tak to wygląda, niby potrzeba na to paru lat, ale przy dzieciach czas biegnie nieubłaganie szybko. One dorastają, a my się starzejemy i nic na to poradzić nie możemy:)

 

Ale gdyby tak można było zatrzymać czas, choć na chwilę, dłużej cieszyć się tym czasem, kiedy nasze dzieci tak bardzo nas potrzebują, przytulają się do nas, są przy nas i nie musimy się martwić gdzie są, czy są bezpieczne, bo są w domu, przy nas. Gdyby doba trwała dłużej, a nie te marne 24 godziny, gdybyśmy nie musieli zajmować się innymi sprawami, tylko korzystali z czasu jaki mamy dla swoich dzieci. Ale niestety, nie każdy może sobie na to pozwolić, najpiękniejsze chwile dorastania naszych dzieci spędzamy w pracy, aby zapewnić naszym dzieciom godne życie. Już za miesiąc muszę wrócić do pracy, więc pewnie stąd te przemyślenia, już mnie nie będzie tyle dla dzieci. Będzie mniej tych chwil tylko dla nas, będą koledzy z przedszkola i będą babcie, które Lilką się zajmą podczas mojej nieobecności w domu, wszystko się zmieni. Oczywiście nie można dzieci zatrzymać tylko dla siebie, choć czasem by się chciało, trzeba je puścić w Świat, niech go zdobędą po swojemu, ale teraz, póki mogę korzystam z każdej wolnej chwili z nimi, a że jednak czas można zatrzymać, to robię to nieustannie i Wy pewnie też. Robię zdjęcia! Robię ich całe mnóstwo! Na zdjęciach czas się zatrzymuje, na zrobionym zdjęciu niemowlę zawsze będzie niemowlęciem, dlatego robię masę zdjęć, jedno za drugim, w każdym stroju, czy to wyjściowym jakimś ekstra, czy to w wytartych i brudnych dresach, to jest nieważne, ważne, żeby jak najwięcej uchwycić chwil, żeby było co później wspominać, żeby miała przy czym się łezka w oku zakręcić…, bo mi zawsze się łezka w oku kręci, kiedy oglądam starsze zdjęcia i uśmiech błogi na twarzy gości, szczęście i łzy, jakie to wszystko jest poplątane. Cieszę się, że założyłam tego bloga, dzięki temu robię jeszcze więcej zdjęć, oczywiście większość jest prywatna, ale to właśnie przez blogowanie, odruchowo robię zdjęcia! Dzięki za aparat w telefonie :) Na razie tylko takim operuje, mam nadzieję że wkrótce zaopatrzę się w jakiś profesjonalny, aby moje wspomnienia były jeszcze ładniej uchwycone, jeszcze bardziej wyraźne, nierozmazane… niestety dzieci jakoś rzadko chcą poczekać, aż aparat w telefonie zrobi cyk, a moje idealne zdjęcie jest zazwyczaj nieczytelne :) Mimo wszystko dalej będę zatrzymywać czas… cyk i cyk.

 

20150702_185904 20150702_185916 20150702_185832 20150702_185714 20150702_183108 20150702_183040

Lila:

Sukienka – H&M

Opaska – H&M

Eryk:

T-shirt – Pepco

Bermudy – C&A

Buty – Elefanten

Czapka – Biedronka

20150630_175954 20150630_175918

Bluzka – Zara

Spodnie – H&M

Kapelusz H&M

Buty – H&M

20150629_170301

T-shirt – ZARA

Spodnie – nie wiem, bo dostał :)

Buty – Nike