ZOBACZ CO BYŁO W JEDNEJ Z PIASKOWNIC W KRAKOWIE!!!

Za oknami piękna pogoda, ptaszki ćwierkają, przyroda rozkwita. Jest ciepło i przyjemnie, na ulicach możemy spotkać coraz więcej kobiet z wózkami, lub idącymi za rączkę z młodymi. Codziennie na placach zabaw przybywa dzieci, a w weekendy, to nawet w piaskownicy robi się tłoczno. Sezon już od dawna rozpoczęty, ale czy te miejsca są gotowe?

Kiedy idziesz ze swoją pociechą na plac zabaw, zakładasz, że jest to bezpieczne miejsce dla Twojego dziecka. Bezpieczne na tyle, na ile stosujesz się do regulaminu zamieszczonego na większości takich placów, ale również zakładasz, że ów plac jest odpowiednio przygotowany na przyjęcie malutkich dzieci. Nic bardziej mylnego! 

Jednym z bardziej obleganych miejsc na placach zabaw, głównie przez dzieci najmłodsze, jest piaskownica. Tam można dziecko posadzić, dać łopatkę, wiaderko, posiedzieć z dzieckiem, albo usiąść na ławeczce przed piaskownicą i obserwować dziecko, lub też w ogóle olać sprawę i nie zwracać na nie uwagi, a niech się bawi, przecież jest w piaskownicy, to nic mu przecież nie grozi… Niestety, niektórzy z tego co zauważyłam mają takie do tego podejście :/

Jak wygląda jedna z piaskownic w centrum Krakowa? Tragicznie! To skandal, żeby tak wyglądało pozornie bezpieczne miejsce do zabaw dla DZIECI…

piaskownica w Krakowie

Dość, że piasek jest stary i brudny, jeszcze sprzed roku, z różnymi patykami, starymi uschniętymi liśćmi, co można jeszcze jakoś znieść, choć wygląda to okropnie, to w tym piasku możemy znaleźć różne SKARBY!

Ja na prawdę wiele rzeczy rozumiem, ale kawałków szkła z rozbitej butelki po piwie w piaskownice, no NIE ROZUMIEM! Jak można do czegoś takiego dopuścić!

szkło w piaskownicy

Ja wiem, że Kraków zajęty teraz jest organizacją ŚDM, ale bez przesady! Są też inne ważne sprawy, którymi trzeba się zająć, jak choćby wymiana piasku na placach zabaw. Przecież z tych miejsc korzystają głównie dzieci. Plac zabaw, ma być miejscem bezpiecznym, dziecku, którego odpowiednio pilnuje opiekun, nie powinno nic grozić.

Ktoś powie, eee tam, kilka kawałków szkła i robi aferę…. Nie kilka, a cała butelka w kawałkach, małych i dużych, te większe tak ostro zakończone, że o tragedię nie trzeba się bardzo starać! Wystarczy, że dziecko upadnie rączką, nóżką czy inną częścią ciała na taki wystający kawałek! A jakby wzięło do buzi i połknęło? Co gorsza, te kawałki w większości były zakopane w piasku, głęboko, nie było ich od razu widać, tylko parę wystawało i sobie bezkarnie leżało na piasku…

szkło w piaskownicy w Krakowie!

Ja, jak to tylko zobaczyłam, od razu zaczęłam zbierać to szkło i przekopywać ten piasek, choć i tak miałam ochotę po prostu stamtąd wyjść. Ile tego szkła tam znalazłam, to szok! Ale co z pozostałymi opiekunami? Moje dzieci nie były pierwsze w tej piaskownicy. No cóż, oni nie zauważyli tego szkła (nie wiem jak można było tego nie zauważyć…), byli wielce zdziwieni, czemu dzieciom nie pozwalam od razu wejść do piaskownicy…, a jak im pokazałam z czym ich dzieci się bawią, to tylko wytrzeszcz oczu zrobili i kręcili głową… Ale żeby się ruszyć i mi pomóc? NIE! Po co, skoro ja to już robię…

co możemy znaleźć w piaskownicy

Po pierwsze, piasek powinien już być dawno wymieniony na placach zabaw, przecież, już jest ciepło i ludzie, DZIECI korzystają z piaskownic, i nie chodzi tu nawet o wygląd tego piasku, ale o BEZPIECZEŃSTWO!

Po drugie, ktoś takiego placu chyba powinien doglądać i dbać o to, żeby nie było śmieci poza koszami, rozbitych butelek i innych badziewi jakie możemy tam znaleźć… A najlepiej jakby taki plac był po prostu na noc zamykany, choć wiem, że nie wszędzie jest to możliwe…

Po trzecie, to opiekunowie, powinni trochę bardziej się zainteresować swoimi podopiecznymi i zwrócić uwagę na to jak i w jakich warunkach się bawią, a nie tylko siedzieć na ławce i mieć wszystko w głębokim poważaniu! 

Już ponad tydzień minął jak wyciągaliśmy szkło z piaskownicy, jest coraz cieplej i coraz więcej dzieci, a piasek jaki był taki jest dalej….