Kiedy ktoś mi mówi, że nie wyglądam jak matka…

Jak wygląda matka? Taka typowa, prawdziwa matka? Gdyby Wam ktoś zdał takie pytanie, umiałybyście na nie odpowiedzieć bez wahania? Opisać jej wygląd od stóp do głów? Nie! Bo matką się jest, a nie wygląda! Każda kobieta, która ma dzieci, kocha je, szanuje i dba o nie, jest matką, nieważne jak wygląda, jak się ubiera, maluje czy ile lat ma… To niby takie oczywiste, a jednak nie do końca, nie dla każdego…

Wiecie, to bardzo dziwne uczucie, kiedy w wyniku rozmowy z obcą osobą, wychodzi na jaw, że posiadasz dzieci (nie jedno, a dwoje lub więcej), a Twój rozmówca patrzy na Ciebie z “rozdziawioną gębą”, jakbyś zaczęła do niego nagle mówić po chińsku…A kiedy dochodzi już do siebie, mierzy Cię z góry na dół “pogardliwym” lub zszokowanym, bo sama już nie wiem, spojrzeniem i dodaje: “Pani wygląda jak nastolatka, a nie jak matka…”

Naprawdę nie wiem co wtedy odpowiedzieć, bo normalnie mnie zatyka! Bo nie wiem czy Ona obraża mnie czy kobiety, które wyglądają wg niej jak “matki”? Bo nie wiem co jej daje takie stwierdzenie, czy myśli że mi coś uświadamia? Że może powinnam zacząć wyglądać inaczej? Bardziej jak “matka”? Bardziej niż dotychczas? Nie wiem…

I nie żebym tu wyglądała jakoś wulgarnie, czy wyzywająco… nie nie, nic z tych rzeczy. Całkiem normalna, przeciętna dziewczyna, gdzie większość, na pierwszy rzut oka daje mi 25 lat (nic, że mam już ponad 30). Lubię wygodny styl, dziurawe jeansy, koszulki z nadrukami i delikatny makijaż. Sportową torebkę i sportowe baletki od Pumy. Czyli dziewczyna jakich wiele, niewyróżniająca się z tłumu.

Jak wygląda matka?

I tu nasunęło mi się pytanie: Jak według tej kobiety, wygląda typowa matka? Bo na pewno nie jak ja. Ale w tym samym momencie, kiedy się ono pojawiło, stwierdziłam, że wcale mnie to nie obchodzi, bo dlaczego miało by mnie obchodzić? Dla mnie, MATKĄ się jest. I to od tego jak postępujemy z naszymi dziećmi, jak je prowadzimy przez Świat, jaki im przykład dajemy, zależy jakimi jesteśmy matkami, ale zawsze matkami. A nie od tego jak wyglądamy…