media społecznościowe - Jak być offline i nie zwariować

Jak być „offline” i nie zwariować? Czyli, czy warto zrobić sobie przerwę od mediów społecznościowych?

Social media w ostatnich latach, dość mocno zakorzeniły się w naszej codzienności. Niema chyba osoby, która choć przez chwilę nie miała z nimi styczności! Facebook, Instagram, Pinterest… i wiele innych, bezlitośnie pochłaniają nasz czas i energię. Coraz więcej ludzi spędza coraz więcej czasu korzystając z nich. Czy to w domu, w pracy, jadąc autobusem czy tramwajem, a nawet idąc „spacerkiem” dokądś. Na ulicy zawsze dostrzeżemy kogoś z przysłowiowym „nosem w smartfonie”. Zawsze!

Media społecznościowe stały się niesamowitą, ogólnoświatową technologią, dzięki której możemy „nawiązywać połączenia” z ludźmi z różnych zakamarków naszej planety. „Śledzić” czy „Obserwować” ich. Nawiązywać z nimi konwersacje, albo po prostu zaprezentować Światu – SIEBIE. Wystarczy mieć tylko dostęp do internetu.

To właśnie dzięki mediom, wiele obecnych „celebrytów” w ogóle „zaistniało”. Częsta obecność w mediach, wielu ludziom, którzy są jakoś POPULARNI w swojej niszy, zapewnia stały dochód i różne korzyści materialne.

Są to niewątpliwie pozytywne strony korzystania z social mediów. Dlaczego więc mielibyśmy z nich nie korzystać?

Ponieważ, zbyt częste przebywanie w ‚mediach’, może zacząć nas przytłaczać! Ma to w dużej mierze związek ze wzrostem konkurencyjności na różnych platformach. Tu liczą się: Like, Follow, serduszko czy inne mierniki popularności konta. Mimo, że wiele osób się wypiera, większość czuje, albo przynajmniej kiedyś czuła na sobie PRESJĘ… A presja rodzi STRES! Stres, który jest coraz bardziej powszechny…, zwłaszcza u młodych użytkowników!

Dlatego, warto raz na jakiś czas, zrobić sobie przerwę od mediów społecznościowych i wejść w tzw. tryb offline. Zrobić sobie taki „umysłowy urlop”!

Wiem, że w dzisiejszych czasach naprawdę trudno jest wycofać się z cyfrowego świata, zwłaszcza kiedy przynosi on nam pewne materialne korzyści, ale takie wycofanie się choćby na krótki czas, znacząco poprawi nasze samopoczucie! Zniknie ta nieustająca presja pisania lepszych postów, wstawiania niebanalnych i mocno wystylizowanych zdjęć (choć osobiście bardzo mi się podobają, to już jest ich chyba za dużo i wszystkie jakoś tak samo wyglądają…), zdobywania więcej lików! Choć na chwile o tym zapomnisz i naprawdę odpoczniesz! Jak to się mówi: zresetujesz się!

Zaczniesz dostrzegać to czego wcześniej nie miałeś okazji (albo czasu) zobaczyć! Po takim urlopie spojrzysz na swoje projekty z lepszej, świeższej perspektywy. A może i nawet odkryjesz w sobie jakiś nowy potencjał?

Co myślisz o takim „urlopiku”? Mi on naprawdę pomógł i pozwolił zająć się wieloma innymi ważnymi sprawami i projektami ;)