Myć zęby? O nie!

Nauka mycia zębów dziecka, wielu rodzicom kojarzy się z nerwami i dużą ilością stresu, zarówno ich, jak i ich dziecka. Dziecko na samo hasło o myciu, ucieka do pokoju, albo mocno zaciska usta, a rodzic już wie, że nie będzie łatwo…

Mój syn ma wszystkie zęby… Od pierwszych ząbków mu je myłam. Na każdej wizycie pediatra drze się, żeby myć… Ale jak?? Normalnie!! Tylko, że mi to normalnie nie wychodzi, bo on zamyka buzie i za cholerę nie da się otworzyć, a jak tylko włożę szczoteczkę do buzi to najpierw zjada pastę…

Czy nauczenie dziecka, samodzielnego mycia zębów jest naprawdę aż takie trudne? Ależ skąd! Wbrew pozorom, możesz to zrobić w bardzo prosty sposób! Wystarczy odpowiednio przygotować do tego dziecko i siebie.

Najlepiej zacząć już od pierwszych dni, przemywając dziecku dziąsełka gazikiem lub płatkiem kosmetycznym zamoczonym w przegotowanej wodzie. Kiedy pojawią się pierwsze ząbki, możesz zacząć korzystać ze specjalnej silikonowej szczoteczki z  odrobiną pasty odpowiedniej do wieku dziecka. Ale pamiętaj, nigdy tego nie rób na siłę! Zawsze rób to delikatnie, tak, aby nie podrażnić dziecku dziąseł (zwłaszcza jak mu się zęby wyżynają) i nie zrazić dziecka do mycia zębów już na samym początku.

Kiedy dziecko jest już większe (około 1,5-2 lata), może samo zacząć próbować myć zęby. Dzieci w tym wieku uwielbiają naśladować rodziców, więc warto to wykorzystać i wspólnie rozpocząć z nim naukę. Nigdy nie mów negatywnie o myciu zębów, opowiadaj o tym swojemu dziecku, jakby było to coś naprawdę suuuper, tak jakbyś opowiadała jakąś niesamowitą historię.  Następnie kupcie nową szczoteczkę (nowa na 100% będzie fajniejsza od tej starej, wierz mi), możesz kupić ją sama, albo najlepiej iść z dzieckiem do sklepu i

pozwolić mu samemu wybrać szczoteczkę z której chce korzystać.

Czy mu kupisz sama, czy z nim, ono i tak i tak będzie zachwycone, ponieważ będzie miało coś nowego. U mnie wystarczy, że przynoszę do domu nowe szczoteczki, a młodzi z prędkością światła lecą do łazienki, żeby umyć zęby. Możesz również zaopatrzyć się w specjalny czasomierz, który będzie odmierzał czas mycia, żeby twoje dziecko dokładnie wiedziało jak długo powinno myć zęby. Myślę jednak, że taka “zabawka”, sprawdzi się u większych dzieci w wieku około 4-5 lat. My nigdy z takiego gadżetu nie korzystaliśmy, choć ostatnio zastanawiam się nad kupnem dla Eryka.

Jednak same gadżety myć zębów dziecka nie nauczą. To Ty tutaj jesteś ważny drogi rodzicu!  Pamiętaj, że to jest tylko małe dziecko i ono nie wie jak to robić, dlatego musisz mu

pokazać jak myć zęby,

myjąc je za każdym razem, razem z nim. Ale nie rób tego mechanicznie, rób śmieszne miny, pokaż jak język się myje, wydawaj odgłosy: szuru -buru, szuru-buru, uśmiechaj się często! Niech twoje dziecko wie, że fajnie jest myć zęby, i nie jest to tylko przykry obowiązek! To jest chyba najprostsza i najbardziej skuteczna metoda.

Większość dzieci chcąc naśladować swoich rodziców, patrząc jak mama czy tata myje zęby, same próbują je myć. Jednak dziecko z dnia na dzień nie zacznie myć zębów jak profesjonalista. Jak każdy, potrzebuje na to czasu. Jedne dzieci więcej, inne mniej, więc nie ma co się sugerować koleżankami, które mówią: “A mój, to w dwa dni się nauczył…”. Pamiętaj, że każde dziecko jest inne, i że szybko wcale nie oznacza dobrze. Uzbrój się w cierpliwość. Z dnia na dzień będzie coraz lepiej, aż pewnego dnia sama będziesz zaskoczona, jak twoje małe dziecko pięknie umie myć zęby. Dziecko Cię obserwuje, naśladuje twoje ruchy, dlatego warto wykorzystać ten moment do nauki, bez nerwów, bez stresu. Potraktuj to, jak fajnie spędzone razem chwile nad umywalką,

cierpliwość i czas są tu niezbędne.