przekleństwo perfekcjonizmu

Przekleństwo PERFEKCJONIZMU… czy może jednak zwykłe LENISTWO?

Zdarzyło się wam kiedyś pomylić perfekcjonizm z lenistwem? Zapewne tak! Choć pewnie nawet nie zdawaliście sobie z tego sprawy. No bo jak to można pomylić?! Wydawałoby się, dwa przeciwieństwa… A jednak!

Całkiem do niedawna, myślałam że perfekcjoniści (jak np. Perfekcyjna Pani Domu) mają wszystko w swoim życiu zrobione i poukładane na tzw. „tip-top”. A do raz obranego celu, idą jak „burza”…

Do niedawna, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że moim życiem rządzi mój wewnętrzny perfekcjonizm, i to właśnie przez niego, nie idę jak „burza”! To on mnie blokuje, i zamiast iść do przodu, ciągle stoję w miejscu! A skoro ja stoję, a pozostali idą, to tak naprawdę się cofam! Super, prawda? Znalazła się perfekcjonistka!

A jak to się dzieje, że PERFEKCJONIZM nas blokuje? Jak go rozpoznałam u siebie? Spójrzcie na te przykłady poniżej, to cała JA!

1) Strach przed porażką!

Masz świetny pomysł, obmyślasz w głowie całą jego realizację, krok po kroku, i już, już masz zacząć go realizować, kiedy przychodzi myśl: „A jeśli coś pójdzie nie tak?” I koniec! Porażki przecież nie bierzesz pod uwagę! „A jeśli faktycznie coś pójdzie nie tak, a jeśli to się nie uda? Tylko stracę czas…” I właśnie przez to, wielu po prostu odpuszcza, nie dając sobie nawet szans na spróbowanie, tylko dlatego, że coś może pójść inaczej niż zaplanowali!

2) Stawianie sobie „niższych” celów.

I to przez ten strach właśnie, perfekcjoniści, często stawiają sobie niższe, łatwiejsze cele, gdyż łatwiej uniknąć im wtedy porażki.

3) Ciągłe odwlekanie…

Jest tak wiele rzeczy, które naprawdę chcemy zrobić, ale wciąż znajdujemy „dobre” powody przez które powinniśmy odłożyć  to na później. Takie jakby czekanie na „dobry moment”, wenę, motywacje… Aby projekt czy cel który zdecydowaliśmy się wykonać, był dopracowany na każdym szczeblu…Aż przychodzi tzw. deadline i nasze standardy szybko spadają, bo coś trzeba zrobić na JUŻ!

4) A może jednak to LENISTWO?

I właśnie to jest najzabawniejsze! Perfekcjonizm, często może wyglądać jak lenistwo! A wszystko przez to, że ze strachu przed porażką, albo przez ciągłe czekanie na dobry moment, perfekcjoniści nie podejmują się nowych wyzwań, odwlekają wszystko w czasie, nie wyznaczają sobie nowych „wyższych” celów, tylko robią to, na czym się znają i co im wychodzi. Czyli cały czas są w tym samym miejscu…

5) Ale…PERFEKCJONIZM można pokonać!

Perfekcjonizm, to tylko sposób myślenia i postrzegania! Kiedy uda Ci się go w sobie rozpoznać, możesz postarać się z nim walczyć! Kiedy uświadomisz sobie, że to właśnie przez niego, do tej pory nie udało Ci się zrealizować, wielu twoich celów, o wiele chętniej porzucisz tę drogę myślenia!

Ja się bardzo cieszę, że udało mi się rozpoznać mój perfekcjonizm! O wiele łatwiej mi teraz podejmować nowe wyzwania, gdyż staram się mieć go cały czas pod kontrolą. Na szczęście jestem również bardzo uparta i częściej coś odwlekam niż odpuszczam, ale teraz kiedy wiem dlaczego, łatwiej mi nad tym zapanować!

No i może w końcu wskoczę na dobrą drogę ;)