PLUSY POWROTU DO PRACY PO URLOPIE MACIERZYŃSKIM.

Kiedy kończy się urlop macierzyński, stajesz przed trudną decyzją: Co dalej? Zostać w domu z dzieckiem, czy wrócić do pracy? Wybór ten jest o tyle trudny, że nie ważne co wybierzesz, w Twoim życiu wiele się zmieni. Zostaniesz w domu – stracisz stały dochód, wrócisz do pracy – ktoś będzie musiał się zająć Twoim dzieckiem…

I mimo, że powrót do pracy i pozostawienie komuś pod opieką dziecka napawa niejedną mamę strachem, to niesie to ze sobą wiele korzyści, zarówno dla mamy jak i dla dziecka.

BARDZIEJ DBASZ O SIEBIE

Zaczynasz zwracać uwagę na to co masz na sobie, jak wygląda Twoja cera, ubiór, make up. Dbasz o to aby wyglądać  schludnie i czysto, bo przecież nie wyjdziesz do pracy w rozciągniętych dresach czy leginsach i tłustych włosach. Siedząc w domu, czasem po prostu nie chce nam się ubrać w coś wyjściowego, uczesać czy zrobić make up – bo i po co? Skoro i tak siedzimy w domu i widzi nas tylko nasze dziecko, a nawet jak wyjdziemy na spacer, to wystarczy zarzucić jakiś długi sweter, kurtkę, czapkę ( nikt nie zobaczy włosów) i okulary i będzie dobrze, w końcu to tylko spacer….

Tak więc, zaczynasz dużo bardziej dbać o siebie i wierz mi, na efekty długo nie trzeba czekać, a uczucie kiedy Twój partner zauważa różnicę i komplementuje Cię, a Twoje dziecko daje Ci buziaka w policzek i mówi, że jesteś : “…taka ładna…” jest wprost nie do opisania :)

WYCISZASZ SIĘ

Nawet najbardziej wytrwałe i odporne na wszelkiego rodzaju hałasy mamy, czasem mają dość. Tu krzyk, tu płacz, tu coś spadło, stukanie, granie na garnkach, śpiewanie, bieganie krzyki, śmichy, wygłupy… A w Twojej głowie huczy, nie słyszysz własnych myśli, czujesz się jak na haju i masz ochotę spakować walizkę, wsiąść do pierwszego lepszego samolotu i odlecieć, daleeekoooo…. Byle zaznać odrobinę spokoju i ciszy.

Kiedy idziesz do pracy, to wszystko znika, odcinasz się od tego, masz inne obowiązki nad którymi musisz się skupić, regenerujesz swoje siły, porządkujesz myśli, masz kilka godzin dla siebie (tak jakby), wyciszasz się. To jak spa dla myśli i ducha, mimo że jesteś w pracy.

NADRABIASZ ZALEGŁOŚCI TOWARZYSKIE

Czy to w pracy, czy po pracy, spotykasz się z innymi ludźmi, sama bez dzieci. Więc na spokojnie możesz poplotkować, wypić kawę czy zjeść ciastko. I co jest fajne, możesz to robić za każdym razem jak jesteś w pracy, a nie tylko od czasu do czas.

BEZSTRESOWE ZAKUPY

Powiem szczerze, ja nie znoszę zakupów z dziećmi. Moje to już są raczej z tych nieśpiących są, więc na zakupach zawsze o coś pytają, jedno gdzieś ucieka, drugie chce wyjść z wózka, i przez cały czas jest:” mamo…” i dzięki temu, ja zapominam po co w ogóle weszłam do tego sklepu, nie kupiłam połowy potrzebnych mi rzeczy, a jak sobie pomyślę, że miałabym iść do kosmetycznego czy odzieżowego z młodymi i coś przymierzyć, to mam dreszcze na plecach….:)

A tak, po pracy, idziesz na szybkie zakupy ( tiaaa:) ), spożywczy, kosmetyczny czy odzieżowy, bez stresu, bez nerwów i niepotrzebnego zawracania głowy, kupujesz co potrzebujesz, jak coś zapomnisz to po drodze możesz jeszcze dokupić, obkupiona wracasz zadowolona do domu, odbierasz dzieci i idziecie na spokojnie na spacer.

WŁASNE PIENIĄDZE

Pracując możesz dołożyć się do Waszego budżetu domowego, zwłaszcza, że przy dzieciach pieniądze dosłownie uciekają z portfela. Zawsze coś trzeba kupić, za coś zapłacić, i nawet jak są to małe kwoty, to grosz do grosza i niezła sumka się zbiera, a przecież też zapewne chciałabyś kupić coś dla siebie, iść do kosmetyczki, fryzjera, na kawę z przyjaciółką czy do kina. Masz własne pieniądze  i nie jesteś uzależniona od partnera.

DZIECKO TEŻ NA TYM KORZYSTA

Twoje dziecko też na takiej zmianie skorzysta. Na początku może być ciężko, ale dzieci szybko potrafią się dostosować do nowych sytuacji, szybciej niż dorośli. Wystarczy dać im szansę. Im dziecko młodsze tym łatwiej dla niego i da Ciebie. Dziecko uczy się samodzielności, nie uzależnia się od Ciebie, łatwiej nawiązuje kontakty, nie boi się innych ludzi, poznaje rówieśników.

I mimo, że jest Cię mniej w domu, to tak jakbyś miała więcej czasu na wszystko, bo po prostu umiesz się lepiej zorganizować, tak, aby z wszystkim się wyrobić na czas. A wynika to z tego, że jak człowiek ma za dużo wolnego czasu, to zbyt łatwo mu przychodzi marnowanie go (bo wydaje mu się, że na wszystko ma czas), a kiedy komuś ograniczy się ten czas, to jakby coś go mobilizowało do działania.